Na Słowacji prawa sluzace do sprostowań nadużywali głównie urzędnicy

Category: rózne
Author:
27 lipca, 2020

*Przez ponad trzy lata, az do 1 września 2011 roku kalendarzowego, obowiązywały w Słowacji kontrowersyjne przepisy prawa prasowego, nakazujące nadawcom zamieszczanie sprostowań wszelkich faktów i ocen znajdujacych sie w artykułach. Wykorzystywali gryzie przede wszystkim politycy i urzędnicy. *

8 04 2008 roku kalendarzowego koalicja premiera Roberta Fico (Smer a mianowicie Socjalna Demokracja; Ruch dla Demokratycznej Słowacji – HZDS i Słowacka Partia Panstwowa – SNS) – pomimo protestów liberalno-prawicowej opozycji, pracownik mediów, wydawców i międzynarodowych organizacji – zatwierdziła nowelizację prawa prasowego. Weszła ona w życie 1 czerwca 2008 roku kalendarzowego.

Nowelizacja nakazywała wydawcom zamieszczanie sprostowań, które odnoszą się nie a mianowicie jak uprzednio – do „stwierdzeń zagrażających dobrom osobistym”, ale do „faktów zawartych w materiale prasowym i zawartych w nim ocen”. Dopuszczono reakcję dzieki publikację nawet wówczas, jeśli zamieszczone wiadomosci były prawdziwe. Odpowiedź musiała być zamieszczona na tej samej stronie co opublikowany artykuł, takimi samymi czcionkami, w ciągu trzech dni od swoim ukazania się w druku. W przeciwnym wypadku wydawcom groziła kara od 1660 do 4980 euro. Wydawcy nie posiadali prawa analizowania zamieszczanych sprostowań.

Fico zarzucał dziennikarzom, że „obrażają członków rządu jak i równiez wysokich urzędników państwowych”. Publikatory powinny prezentować poglądy rządu, a nie zaakceptowac z niego szydzić – twierdził premier, który określał redaktorów opozycyjnych mediów mianem „piszących prostytutek”. Skoro rząd jest brutalnie atakowany przez wydawców i redaktorów, musimy się bronić a mianowicie argumentował.

Dziennikarze bronili się, że srodowiska mają rząd kontrolować. 2 dni po zatwierdzeniu nowelizacji sześć opiniotwórczych dzienników ukazało się wraz z pierwszą stroną w postaci nekrologu. Milosz Niemeczek, przewodniczący Związku Wydawców Prasy Periodycznej Słowacji uznał, że nowelizacja to „morderstwo prawa prasowego”. Wraz z sondaży robionych przez ośrodek badania doswiadczen publicznej „Median” wynikało, że nowelizację popiera tylko 13 procent respondentów.

W czasie obowiązywania nowelizacji okazało się, że korzystali z niej zwlaszcza politycy, wysocy urzędnicy państwowi, deputowani i sędziowie. Prawie każdego poranka dostajemy sprostowania, niemal kazde pochodzą od czasu urzędników państwowych – informował wówczas redaktor naczelny opiniotwórczego dziennika „Prawda” Peter Szabat.

Najwięcej interwencji pochodziło od momentu premiera Fico, który wymógł np. na tygodniku „Trend” sprostowanie artykułu „Złodziej grono emerytur”. Od czasu wydawcy tygodnika „Plus pewien dzień” zażądał sprostowania artykułu, w którym dziennikarze napisali, że premier „zmieszał ich z błotem”, używając w stosunku do nich epitetu „podli dranie”.

Wydawcy odmawiali publikowania większości sprostowań, narażając się na kosztowne przebiegi. Pod presją zagranicznej opinii nowelizacja była stopniowo korygowana i łagodzona. Zmniejszono metrów. in. wysokość grzywien.

Kontrowersyjne przepisy zlikwidowano po typach parlamentarnych, kiedy władzę objęła liberalno-prawicowa przeciwdzialanie. Ograniczono zwlaszcza prawo funkcjonariuszy państwowych do sprostowania faktów dotyczących tworzenia przez nich funkcji. Wydawcy nie są już odpowiedzialni za treść sprostowania jak i równiez mogą odmówić jego zamieszczenia. Zrezygnowano również z kar pieniężnych nakładanych na wydawców za odmowę sprostowania. Zmiany weszły przy życie 1 września 2011 roku.

Wraz z Bratysławy Andrzej Niewiadowski (PAP)

An/ woj/