Dowgielewicz: wpływ kampanii wyborczej na prezydencję – zerowy

Dowgielewicz: wpływ kampanii wyborczej na prezydencję – zerowy
Category: inne
Author:
27 lipca, 2020

*Wpływ kampanii wyborczej na polską prezydencję weryfikuje jako zerowy – oświadczył w środę minister ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz. W jego mniemaniu 98 proc. polskiej prezydencji będzie przeprowadzone przed powstaniem nowego rządu. *

„Kampania wyborcza, zresztą podobnie jak mówiliśmy wcześniej, jak zapewnialiśmy o tym partnerów w Europie, miała zerowy wpływ na sprawowanie prezydencji” a mianowicie ocenił minister na środowej konferencji prasowej.

Podkreślił, że ministrowie, którzy startują po wyborach, na czele z premierem, mieli po związku sposród prezydencją poboczne obowiązki, lecz żadna kwestia prezydencji nie zaakceptowac ucierpiała ze względu dzieki kampanię wyborczą.

„Jeśli zapoznamy się z polską konstytucją i ujrzymy, jak długi czas podarowany jest w poszczególne etapy decyzji o tworzeniu koalicji, rządu (… ), to ja myślę, że w istocie 98 proc. prezydencji zrealizujemy zapewne, zanim powstanie nowy rząd, wszystek on będzie” – powiedział minister.

Dziennikarze pytali Dowgielewicza o słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego nt. kanclerz Niemiec Angeli Merkel, powstale w swoim książce „Polska naszych marzeń”. Kaczyński napisał tam, że „nie sądzi, żeby kanclerstwo Angeli Merkel było wynikiem czystego zbiegu okoliczności”.

„Jarosław Kaczyński oldschoolowa się podsycać obawy, strachy, stara się skłócić nasza firme z sąsiadami, ale zdaje mi się, że nie jest to żadne zaskoczenie dla ludzi, którzy mają dobrą pamięć (… ). Przypominam osobiscie różne kwestii, które Jarosław Kaczyński, Anna Fotyga czy Witold Waszczykowski i pozostali kandydaci sluzace do przyszłego rządu mówili odnosnie tematu polityki zagranicznej” – powiedział Dowgielewicz.

„Uważam, że źle świadczy na temat przywódcy największej partii opozycyjnej, że jego głównym argumentem w niedawnych dniach kampanii jest straszenie Polaków naszymi sąsiadami, sposród którymi Polska ma bardzo dobrą jak i równiez skuteczną współpracę” – ocenił minister.

Rzecznik prezydencji Konrad Niklewicz zaznaczył natomiast, że słowa Jarosława Kaczyńskiego o Angeli Merkel przebiły się do opinii publicznej w krajach zachodnioeuropejskich. W tym kontekście powiedział o środowych publikacjach w czasopismach niemieckiej, w niniejszym – jakim sposobem mówił a mianowicie „w w najwiekszym stopniu poczytnym germanskim dzienniku”.

Gazeta „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, nawiązując do wypowiedzi Kaczyńskiego odnosnie tematu niemieckiej kanclerz, napisał w środę, że prezes PiS znów sięgnął w kampanii wyborczej po niemiecką kartę, a rolę „złego Niemca” odgrywa tym razem kanclerz Angela Merkel.

Minister Dowgielewicz mówił też w ten sposób, że 9 października będziemy wybierać między dwoma przykladami polityki europejskiej: „aktywną polityką europejską, opierającą się o sojusze i realną ocenę naszych interesów i ich realizację” natomiast „działaniem w myśl reguly: najpierw robić, potem myśleć”.

„Jarosław Kaczyński mówił w ostatnim czasie o łódkach, przywoływał żeglarskie skojarzenia, mogę powiedzieć, że to wydaje sie taki sternik, który chętnie poobijałby się z odmiennymi łódkami i zobaczył, jakim sposobem z owego wyjdzie. Na zasadzie: w pierwszej kolejnosci robić, zas potem myśleć” – mówił minister.

Odnosząc się do kwestii negocjacji nad nowatorskim budżetem UE na lata 2014-2020, zaznaczył, że w przyszłym roku kalendarzowego musimy mieć rząd, który będzie mógl skutecznie zawalczyć o fundusze dla Polski w ramach strategii spójności. Jakim sposobem mówił, bardzo ważne jest to, aby polski rząd miał jasne priorytety w tej kwestii.

Dowgielewicz ocenił, przy PiS-ie nie ma jasności odnosnie do tego, jakie priorytety rząd Jarosława Kaczyńskiego miałby mieć w kwestiach budżetowych w przyszłym roku. „Nie słyszę, aby PiS mówił o polityce spójności (… ), to wydaje sie polityka, z której Nasz kraj dostaje najwięcej środków” a mianowicie zaznaczył minister.

Polityka spójności ma w celu obnizenie różnic między biedniejszymi a bogatszymi krajami i regionami UE. Przy budżecie w lata 2007-13 Polska wydaje sie głównym beneficjentem tej strategii (przypada jej ok. 67 mld euro, co stanowi jedną piątą wszystkich funduszy). Zgodnie z propozycją KE dot. nowego budżetu na czasy 2014-2020, niezatwierdzoną jeszcze za posrednictwem kraje UE, Polska mogłaby otrzymać poniekad 80 mld euro. Płatnicy netto az do budżetu UE już jednak zapowiedzieli, że chcą cięć. KE 6 października ogłosi propozycję polityki spójności po 2013 r.

Minister zaznaczył, że wraz z środków przekazywanych Polsce w zakresie polityki spójności korzystają także płatnicy netto, czyli tego rodzaju kraje jakim sposobem Niemcy, Francuzi, Holendrzy, Szwedzi, bo katalogów firmy budują u nas mily czy oczyszczalnie ścieków.

„To jest pozycja, w której polityka spójności zapewnia obszaru pracy i wzrost gospodarczy nie tylko w naszym kraju, ale i w tych krajach, których spólki operują w polskim rynku” – przekonywał.

Dowgielewicz był też pytany o wypowiedź prezesa PiS o tym, że jeśli pozostanie premierem, to będzie zabiegał o sumę 300 mld złotych gwoli Polski w nowym unijnym budżecie, zas być może nawet większą; Kaczyński opowiadał się też przeciwko prowadzeniu „polityki płynięcia w głównym nurcie, zgody na wszystko” w negocjacjach.

„Polityka europejska to nie jawi sie byc gotowanie jajka, nie ma być +na twardo+ czy +na miękko+, wylacznie ma być skutecznie, uważam, że Jarosław Kaczyński jakim sposobem mówi, że jest w stanie wynegocjować więcej, zderzając się ze wszystkimi wokół, to myślę, że nie zaakceptowac mówi prawdy i obiecuje rzeczy nierealistyczne” – ocenił Dowgielewicz.

Podczas konferencji minister mówił też, że najważniejszym wydarzeniem pierwszej połowy polskiej prezydencji było doprowadzenie sluzace do porozumienia w sprawie tzw. sześciopaku, który zapewni „realną koordynację gospodarczą” przy Unii jak i równiez świadczy na temat, że UE „jest w stanie skutecznie podejmować decyzje w oparciu o istniejące mechanizmy”.

Nastepnie – jakim sposobem mówił a mianowicie najważniejszym wydarzeniem politycznym prezydencji był jakim sposobem dotąd warszawski szczyt Partnerstwa Wschodniego i przyjęta w trakcie spotkania wspólna deklaracja. (PAP)

hgt/ son/ bk/