Bukowski: Smoleńsk kładzie się cieniem dzieki stosunkach polsko-rosyjskich

Bukowski: Smoleńsk kładzie się cieniem dzieki stosunkach polsko-rosyjskich
Category: inne
Author:
27 lipca, 2020

*Katastrofa smoleńska wciąż kładzie się cieniem na stosunkach polsko-rosyjskich, groziła nawet poważnym kryzysem, ale udało się to załagodzić – uważa rosyjski dysydent Władimir Bukowski. *

„Ta okropna katastrofa wciąż kładzie się cieniem na stosunkach polsko-rosyjskich, mimo że politycy obu państw starają się pomniejszyć jej wpływ na obustronne stosunki. Groziła nawet poważnym kryzysem, lecz takie niebezpieczenstwo zostało załagodzone” – powiedział Bukowski w rozmowie sposród PAP.

Według niego, rosyjskie dochodzenie ws. katastrofy smoleńskiej nie dało odpowiedzi dzieki najważniejsze zapytanie: dlaczego prezydencki samolot zszedł tak skromnie, a wieża kontrolna faktycznie niewiele w tej kwestii zrobiła.

„Obwinianie wyłącznie strony www polskiej za katastrofę zdejmuje odpowiedzialność albo przynajmniej do niej sporą część z wieży kontroli lotów, która nie zaakceptowac wykonała obowiązków jak powinna” – powiedział Bukowski.

Według byłego dysydenta, który w latach 70. zdemaskował więzienie opozycjonistów w zamkniętych zakładach psychiatrycznych, rosyjskie dochodzenie firm MAK „wygładziło to, jak należałoby uwypuklić”.

„Rosjanie uznali sprawę za zamkniętą jak i równiez nie chcą więcej na temat niej mówić. Nie będą uwzględniać i analizować żadnych nowych wątków w śledztwie. Mam wrażenie, że polska strona specjalnie nie będzie na nich nalegać” – uważa Bukowski.

W tej sytuacji wyjaśnienie tego co zaszło będzie, zdaniem Bukowskiego, zależeć od opinii publicznej w Polsce: „Sprawa jest zamknięta tylko do tego stopnia, o ile nasz kraj opinia publiczne chce, aby była zamknięta. Jeśli nasz kraj opinia uzna, że nie jest zamknięta, to nie będzie” – tłumaczy.

„Ostatnia kwestia, którą chcą Rosjanie, to zostać przyłapanymi na kłamstwie. Gotowi są na jakieś zdawkowe przeprosiny, na wspólne rocznicowe obchody na wielkim szczeblu, ale nie na to, by obarczyć ich winą” – dodał.

Jego zdaniem, postawa Moskwy w stosunku do katastrofy lotniczej pod Smoleńskiej jest blizniacza do tej, którą Putin przed rokiem zaprezentował przy Katyniu w czasie obchodów 70. rocznicy zbrodni wraz z premierem Donaldem Tuskiem.

„Putin zaliczył Katyń az do zbrodni Stalina, bynajmniej nie wyjątkowej na tle innych, ale nie uznał, że odpowiedzialność za nią ponosi sowieckie państwo. Gdyby tak zrobił to otworzyłby Polakom drogę do badania roszczeń przed Trybunałem Haskim. Także w sytuacji katastrofy, w której zginął polski prezydent, rosyjskiemu państwu nie ma niczego do zarzucenia” – podkreślił Bukowski. (PAP)

asw/ ala/ woj/